Nie musisz się niepokoić tym, że jadło i stroje wydają ci się zbyt dobre; przyzwyczajaj się raczej do tego, by w głębi swej istoty i w swym umyśle stać całkowicie ponad nimi. Nic nie powinno pobudzać twego umysłu do radości czy miłości, jak tylko Bóg; powinno to być ponad wszystkie inne rzeczy.
Dlaczego?
Otóż dlatego, że słabe byłoby to wnętrze, którego prawość zasadzałaby się na zewnętrznym stroju; raczej to, co wewnętrzne, powinno określać to, co zewnętrzne, o ile to tylko od ciebie zależy. Jeśli jednak przypadnie ci w udziale inaczej (to znaczy zewnętrzny strój), to w głębi swej istoty możesz to przyjąć jako dobro w ten sposób, że się w tej sytuacji zachowasz tak, iż gdyby znowu stało się inaczej, to zechcesz przyjąć to równie chętnie i ochoczo. Tak też jest z jadłem i z przyjaciółmi, i z krewnymi, i ze wszystkim, co Bóg mógłby ci dać lub wziąć.
Tak więc uważam za lepsze od wszystkiego to, że człowiek całkowicie zdaje się na Boga, tak iż jeśli kiedykolwiek Bóg zechce go czymś obarczyć, czy to obelgą, mozołem czy to jakimś innym cierpieniem, przyjmie on to z radością i wdzięcznością i pozwoli, by raczej prowadził go Bóg, niż on sam miał przyjąć to wszystko na siebie. I dlatego uczcie się od Boga we wszystkich rzeczach i Go naśladujcie, i tak staniecie się (ludźmi) prawymi! A wtedy można także przyjąć godności i wygody. Jeśli zaś spadłyby na człowieka niedola i niesława, to i je zniósłby i chętnie chciałby znieść. I dlatego zupełnie słusznie mogą bez obawy jeść ci, którzy w takim samym stopniu gotowi by pościć.
I to jest też zapewne racja, dla której Bóg swych przyjaciół uwalnia od wielu wielkich cierpień; w przeciwnym razie Jego niezmierzona wierność nie mogłaby Mu na to pozwolić, ponieważ przecież cierpienie przynosi z sobą tak wiele i tak wielkich dobrodziejstw, a On nie chce ani nie może pozbawić swoich niczego dobrego. Zadowala się jednak dobrą, prawą wolą; inaczej nie pozwoliłby im uniknąć żadnego cierpienia, a to ze względu na niewyrażalne dobrodziejstwa, jakie tkwią w cierpieniu.
Ponieważ więc to wystarcza Bogu, (i ty) bądź zadowolony; jeśli jednak spodoba Mu się postąpić z tobą inaczej, to także (wtedy) bądź kontent. Albowiem człowiek powinien wewnętrznie całą swą wolą należeć do Boga tak zupełnie, że nie powinien wiele przejmować się ani sposobami (życia), ani dziełami. Równocześnie jednak powinieneś unikać wszelkich nadzwyczajności, czy to w stroju, w jedzeniu, czy to w słowach - na przykład chełpliwości - lub też niezwykłości gestów, które nie przynoszą żadnego pożytku. Jednakże powinieneś również wiedzieć, że nie każda osobliwość jest ci zabroniona. Jest wiele szczególnych rzeczy, które w pewnych czasach i w odniesieniu do wielu ludzi trzeba robić; albowiem kto jest kimś szczególnym, ten musi także robić wiele szczególnych rzeczy w niejednym czasie i na różne sposoby.
Człowiek powinien we wszystkich rzeczach tak wewnętrznie upodobnić się do naszego Pana Jezusa Chrystusa, żeby można było znaleźć w nim odblask wszystkich Jego dzieł i Jego boskiej postaci; i powinien on w doskonałym upodobnieniu, na ile jest to dla niego możliwe, wziąć na siebie wszystkie Jego dzieła. Ty masz działać, a On przyjmować (postać w tobie). Czyń swe dzieło w pełnym oddaniu i z całego serca; do tego zawsze przyzwyczajaj swój umysł i do tego (także), byś wewnętrznie upodabniał się do Niego we wszystkich swych dziełach.